Jak przetrwać bez wody? Mieszkańcy podkrakowskiego Czernichowa kolejny rok z rzędu toczą wojnę z gminnymi wodociągami. Woda z kranu płynie u nich tylko przez kilka godzin w nocy. Gdy większość ludzi śpi, oni myją naczynia, kąpią się i piorą.
Do domu państwa Hajdukiewiczów woda rurami dociera. Ale tylko nocą i nigdy dokładnie nie wiadomo o której godzinie można się jej spodziewać. Wodę muszą podgrzewać na kuchenkach, bo ciśnienie jest tak małe, że nie działają przepływowe podgrzewacze. Tak jest w kilkuset domach w gminie Czernichów. Również u Renaty Grzybek, która dzisiaj przespała nocne zmywanie naczyń. A wszystko dlatego, że wodociągi w Czernichowie są przeciążone. Całą wodę zużywają ci, których domy stoją niżej.
Tak jest już od około czterech lat, kiedy w Czernichowie zaczęło gwałtowanie przybywać domów. Gwałtownie nie rozbudowano natomiast wodociągów. Bardziej widoczne są inne gminne inwestycje - takie jak plac zabaw.
Na plac zabaw były pieniądze z Unii Europejskiej, na wodociągi nie - odpowiadają urzędnicy.
Gmina dostała pozwolenie na budowę nowej stacji uzdatniania wody. Powinna ona zacząć działać w przyszłym roku. Ale nawet gminni urzędnicy nie są pewni czy wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie mówiąc już o mieszkańcach.
(Kronika Krakowska)
